Obcięto fundusze dla polskich start upów

Na jeden projekt będzie nie więcej niż 200 tys. euro wsparcia - ogłosił Narodowy Fundusz Badań i Rozwoju, który zarządza programem Bridge Alfa, przeznaczonym dla funduszy inwestujących w start upy. To kwota trzy razy niższa niż dotychczas. Program jest przeznaczony głównie na finansowanie projektów z zakresu badań i rozwoju. Zmiana jest związana z nowelizacją przepisów unijnych - zmieniła się definicja beneficjenta.
"W konsekwencji pomoc o wartości równej lub wyższej od 200 000 euro nie może być przekazywana w dotychczasowej strukturze projektów grantowych." - poinformował NCBR.
Co więcej, decyzje o inwestycjach, w których do 1 sierpnia nie zostały jeszcze zawarte umowy o wsparcie, będą "przedmiotem ponownego głosowania Komitetu Inwestycyjnego Funduszu, przy zachowaniu dopuszczalnej w przepisach wysokości grantu."
Wysokie koszty - w porównaniu z innymi krajami regionu - i problem z finansowaniem to jedna z zasadniczych barier rozwoju polskich start upów.
Jedna trzecia nowych firm nie wytrzymuje roku na rynku.
„Pod względem kosztów uruchamiania start-upów jesteśmy na szarym końcu w Europie Środkowo-Wschodniej. Ten rejon świata charakteryzuje się najniższymi kosztami uruchamiania młodych firm, ale w Polsce są one prawie czterokrotnie wyższe niż średnio w regionie” - mówi Ryszard Łukoś z ExMetrix.
Dane Banku Światowego pokazują, że od kilkunastu lat na świecie maleją koszty założenia i rozwoju start-upów. W skali globalnej jest to obecnie ok. 26 proc. GNI (procent dochodu narodowego brutto) w przeliczeniu na mieszkańca. W Europie Środkowej i w państwach nadbałtyckich ten wskaźnik jest dużo niższy - ok. 3,6 proc. Natomiast w Polsce koszty sięga 12,1 proc.
Jednak poza finansowaniem start-upy i przedsięwzięcia we wczesnej fazie rozwoju potrzebują też wsparcia na szczeblu państwowym – przyjaznego otoczenia prawnego i rozwiązań, które umożliwią redukcję kosztów w pierwszym etapie działalności. Politycy ostatnio sporo mówią o stawianiu na innowacyjną gospodarkę, ale rzeczywistość skrzeczy. Drożyzna i brak wsparcia wyganiają ludzi z pomysłami i inicjatywą za granicę.
„Jeżeli państwo nie zaangażuje się we wspomaganie start-upów, skutkiem może być drenaż pomysłów za granicę. Zamiast programowego i strukturalnego wspomagania młodych firm, pomoc ma charakter wyspowy. Dla start-upów koszty i finansowanie mają duże znaczenie, ale ważną rolę odgrywa też wsparcie managerskie, księgowe czy marketingowe” - podkreśla ekspert. Istotna jest np. kwestia opodatkowania start-upów, tak aby można było rozwijać te przedsiębiorstwa.
źródło: crn.pl